Nie miałam w planach nowego wpisu, ale czasem warto być spontanicznym.
Promienie słońca wpadają przez okno do mojego pokoju i pozostawiają subtelny ślad na moim ciele. Uspokajają mnie wraz ze wsłuchiwaniem się w Jego równomierny oddech. Patrzę, jak śpi i beztrosko odpływa w krainę wyobrażeń i snów.
Kiedyś wszystko było łatwiejsze. Nawet śnić i marzyć było prościej...
niedziela, 8 sierpnia 2010
wtorek, 3 sierpnia 2010
3.
Przyjaciel. 10 liter, 3 sylaby. Właściwie proste słowo, a równocześnie jedno z tych szczególnych.
Przyjaciele posiadają cechy, które cenimy, które w nich pielęgnujemy, które lubimy, które nas drażnią, które nas denerwują.
Czasem wyglądają lepiej od nas i czujemy się wtedy nieco gorsi, a czasem role się odwracają.
Są chwile, kiedy czegoś im zazdrościmy, coś bezskutecznie chcemy przed nimi ukryć, a czymś dzielimy od samego początku. Choć tak naprawdę, znając wszystkie własne tajemnice, pragnienia i plany - prowadzimy jedno, wspólne życie, razem przeżywając chwile radości i smutku.
Patrzymy na nich z czułością, myślimy o nich z uśmiechem na twarzy i każdego dnia tęsknimy za nimi.
Pojawiają się szaleństwa czy kłótnie, niosące rozstania i chwile milczenia. Jednak przyjaciel, to przyjaciel. Wyjątkowy, niepowtarzalny i co najważniejsze - niezastąpiony.
Nieważne, jak wielu otacza nas ludzi, wraz z utratą przyjaciela, tracimy cząstkę siebie, dostając w zamian pustkę i samotność.
Mijają dokładnie 2 lata, kiedy nie mieszkam już z tatą. 2 lata pełne zmian, budowania nowych przyzwyczajeń. Czas pewnych rozczuleń, wyrzeczeń czy uśmiechów.
Nigdy nie było łatwo, ale w każdej chwili towarzyszyli mi przyjaciele.Już dziś mogę im za wiele rzeczy podziękować. I dziękuję.
Przyjaciele posiadają cechy, które cenimy, które w nich pielęgnujemy, które lubimy, które nas drażnią, które nas denerwują.
Czasem wyglądają lepiej od nas i czujemy się wtedy nieco gorsi, a czasem role się odwracają.
Są chwile, kiedy czegoś im zazdrościmy, coś bezskutecznie chcemy przed nimi ukryć, a czymś dzielimy od samego początku. Choć tak naprawdę, znając wszystkie własne tajemnice, pragnienia i plany - prowadzimy jedno, wspólne życie, razem przeżywając chwile radości i smutku.
Patrzymy na nich z czułością, myślimy o nich z uśmiechem na twarzy i każdego dnia tęsknimy za nimi.
Pojawiają się szaleństwa czy kłótnie, niosące rozstania i chwile milczenia. Jednak przyjaciel, to przyjaciel. Wyjątkowy, niepowtarzalny i co najważniejsze - niezastąpiony.
Nieważne, jak wielu otacza nas ludzi, wraz z utratą przyjaciela, tracimy cząstkę siebie, dostając w zamian pustkę i samotność.
Mijają dokładnie 2 lata, kiedy nie mieszkam już z tatą. 2 lata pełne zmian, budowania nowych przyzwyczajeń. Czas pewnych rozczuleń, wyrzeczeń czy uśmiechów.
Nigdy nie było łatwo, ale w każdej chwili towarzyszyli mi przyjaciele.Już dziś mogę im za wiele rzeczy podziękować. I dziękuję.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)