Czy naprawdę wszystko może się zdarzyć tylko za granicą? Chcąc być szczerą, owszem, nie przepadam jakoś specjalnie za własnym krajem, ale przeciez nie mozna być znowu az takim outsiderem.
Dorastająca w erze Gossip Girl, 90210 - gorących scen i niezwykle zawiłych problemów, w erze Fashion TV, Elle i Vogue'a oceniam świat chyba nieco inaczej. Nie jestem ukształtowana przez wpływy, kryzysy czy dostępność towaru na rynku, choć nie mozna zaprzeczyć, ze niektóre takie czynniki mają czasem wpływ na osobowość i równiez nie zaprzeczę temu, ze z niektórymi tymi czynnikami jestem trwale związana.
Nie noszę krótkich spodnic, butów Chanel na koturnie i nie maluję ust neutralną szminką od Diora, ale mój plan jest taki: dostać się za rok na dziennikartwo, a następnie znaleźć pracę w magazynie pokroju Elle.
Sądzę, ze jestem bardziej naturalna, niz skórzana torba Louis Vuitton i moze jednak będę miała jakieś szanse.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz