poniedziałek, 19 lipca 2010

1.

Czy naprawdę wszystko może się zdarzyć tylko za granicą? Chcąc być szczerą, owszem, nie przepadam jakoś specjalnie za własnym krajem, ale przeciez nie mozna być znowu az takim outsiderem.
Dorastająca w erze Gossip Girl, 90210 - gorących scen i niezwykle zawiłych problemów, w erze Fashion TV, Elle i Vogue'a oceniam świat chyba nieco inaczej. Nie jestem ukształtowana przez wpływy, kryzysy czy dostępność towaru na rynku, choć nie mozna zaprzeczyć, ze niektóre takie czynniki mają czasem wpływ na osobowość i równiez nie zaprzeczę temu, ze z niektórymi tymi czynnikami jestem trwale związana.
Nie noszę krótkich spodnic, butów Chanel na koturnie i nie maluję ust neutralną szminką od Diora, ale mój plan jest taki: dostać się za rok na dziennikartwo, a następnie znaleźć pracę w magazynie pokroju Elle.
Sądzę, ze jestem bardziej naturalna, niz skórzana torba Louis Vuitton i moze jednak będę miała jakieś szanse.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz